Blog > Komentarze do wpisu
Żyję, ale nie piszę

Jeśli ktoś się zastanawiał, czy żyję, to odpowiadam żyję. Ale przestałem pisać bloga.

Dlaczego? Z co najmniej dwóch powodów.

Po pierwsze dlatego, że od pewnego czasu mam wrażenie zaczęło mi brakować tematów na regularne pisanie, a jak mawiał mój profesor, nie ma gorszej rzeczy niż pisać nieciekawie o dupie Marynie. Bo o dupie Marynie da się pisać ciekawie i wtedy jest to akceptowalne, ale gdy to pisanie zamienia się w papkę bez wyrazu to niczemu nie służy. A nie ukrywajmy, ostatnia moja aktywność na blogu w tym roku nie była szczytem jakości ( jakby kiedykolwiek była - hehe )

Po drugie odnalazłem miejsce w sieci gdzie można się pozbywać głupich myśli i robić to w sposób szybki i bez konieczności obmyślania planu pisania. Owszem jest to totalnie odmóżdżające, ale jak kiedyś pisałem, taka rzecz ma dawać upust złym emocjom. Więc czasem po prostu wystarczy jak rzucę w tamtym miejscu jednym soczystym zdaniem, które w całości wyraża co mam do przekazania światu. Tutaj bym to musiał przetrawić, wymyślić plan pisania i ładnie ubrać w słowa. A ponieważ w pewnym momencie stwierdziłem, że za bardzo szanuję wzrok osób tu zaglądających to nie będę im serwował niesmacznie napisanej papki.

Dlaczego więc nie skasuje tego bloga? Bo mam do niego ogromny sentyment, bo wiem, że niektóre teksty były takie które poruszały innych na tyle że chciało im się nawet to skomentować i szkoda mi kilku lat regularnego pisania.

A poza tym ciągle mogę tu wrzucić coś ważnego jak mi wena wróci albo sytuacja będzie taka, że warto się będzie sprężyć i podzielić przemyśleniami z osobami, które tutaj zaglądają. Bo cenię sobie każdego kto poświęcił choć 10 sekund na rzucenie okiem na moje wypociny.

czwartek, 25 sierpnia 2016, kontestatorbg

Polecane wpisy

  • Udanej Wielkanocy

    Co prawda w sporze Bożego Narodzenia z Wielkanocą, ja zawsze jestem większym fanem grudniowego święta, to jednak trzeba przyznać, że Wielkanoc też ma swój urok

  • Zamachy w Belgii

    Czasem jeden obrazek mówi więcej niż tysiące słów. Dlatego po dzisiejszych zamachach w Belgii nie będę kolejny raz pisał co sądzę o obecnej postawie zachodu, po

  • A jakbym został prezesem Wisły

    Na szczycie moich dziecięcych marzeń zawsze była praca dla Wisły Kraków. Najpierw chciałem być piłkarzem, a jak trochę podrosłem i było jasne, ze piłkarzem nie

Darmowy licznik odwiedzin