RSS
wtorek, 05 stycznia 2016
Leck mich am Arsch

Co tak po niemiecku w nowym roku? Otóż to prosty niemiecki zwrot gdzie Niemcy mogą mnie pocałować odnośnie swoich oczekiwać wobec tego jaka w Polsce jest demokracja.

I już naprawdę nie chodzi w tym o to czy ja Jarka z Antkiem lubi czy nie - bo oczywistym jest, że za ich metodami nie przepadam. Ale chodzi o fakt, że jakieś niemieckie patafiany maja czelność ingerować w polskie sprawy. To mniej więcej tak jakby kochanka przychodziła do żony i mówiła co należy poprawić w małżeństwie.

Niemcy nie mają żadnego prawa, a już szczególnie moralnego aby jakkolwiek pouczać Polskę. Nie mają bo doprowadzili ten kraj 6 letnią wojną do ruiny i wepchnęły na kolejne dziesięciolecia w łapy Zwiazku Radzieckiego. Więc jak teraz Martin Schulz czy inny niemiecki polityk ma czelność się wtrącać to niech sobie najpierw zada pytanie gdzie był ich tatuś w 1941r. i czy czasem nie pouczał wtedy Polaków jak mają żyć pod groźbą kary śmierci.

I im bardziej takie niemieckie ćwoki nas pouczają tym mam większą chęć zagłosować na PiS na zasadzie przekory, bo jako jedna z niewielu partii pokazuje Niemcom pięknego fucka. I nie chodzi o to że ja coś mam do zwykłych Niemców, bo jak w każdym kraju tfu-"elity" polityczne, a zwykli ludzie to jak dwa różne plemiona.

Dlatego w ramach odwetu polscy parlamentarzyści powinni wnieść o przeprowadzenie debaty odnośnie działania Jugendamtów ( to dopiero demokracja - zabieranie dzieci rodzicom ), albo zapytać odnośnie działań podejmowanych przez Policję w tuszowaniu przestępstw emigrantów.

Tylko, że w Europie, mam wrażenie, na Niemcy źle mówić nie można, bo bez czołgów i armii już dawno podporządkowały sobie Europę Zachodnią. I gospodarczo i niestety mentalnie. Więc Europa Środkowa jest ostatnim promykiem zdroworozsądkowego myślenia i oby udało się nim zarazić społeczeństwa zachodnie. Bo o politykach europejskich nie ma co marzyć.

12:28, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
czwartek, 31 grudnia 2015
Wróż Bartololeusz czyli przepowiednie 2016

Zanim zacznę wróżyć z moich fusów po kawie rozpuszczalnej przepowiadając przyszłość na 2016r, chciałem wszystkim życzyć, żeby ten nadchodzący rok był zwyczajny. Po prostu. Bez szaleństw w życzeniach, które nigdy się nie sprawdzają. Po prostu żeby był cholernie nudno zwyczajny, bez żadnych kłopotów ale też bez euforii bo potem z takiej euforii bardzo trudno się wraca.

Dobrze moje pseudo życzenia złożone czas na wróżby

W 2016

- Polska nie zostanie Mistrzem Europy, ani w ręczną ani w nożną. Ale obie reprezentacje wyjdą z grupy, a ręczni nawet zdobędą medal

- Mistrzem Europy w nogę zostanie Anglia, bo czeka na tytuł masę czasu i ich nie lubię. Więc będe miał powód żeby narzekać

- Zimy w tym roku prawie nie będzie. Za to lato będzie nawet bardziej upalne niż poprzednie

- Ze dwóch allahu akbarów się wysadzi gdzieś w Europie co i tak nie zmieni kretyńskiej polityki multi kulti i poprawności politycznej

- Pomimo pohukiwań Lisów, Petru i im podobnych nie będzie żadnego przewrotu czy majdanu i dalej będzie rządził PiS, a premierem nadal będzie Szydło

- Powstanie nowa telewizja "niepokornych" dziennikarzy typu Lis i Michnik. A swój program w nim dostanie Petru

- 500 zeta na dziecko nie spowoduje wzrostu dzietności Polaków

- Na igrzyskach w Rio będzie biednie jak zawsze czyli max 10 medali

- Leonardo Di Caprio dostanie Oscara

- A nowe sezony Gry o tron i Walking Dead będą najlepsze w historii

- A ja wygram 6 w  Lotto

 

To tyle wróżb. Oczywiście jak co roku wszystkie się sprawdzą.

10:09, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 grudnia 2015
Wesołych świat

Ponieważ czeka mnie tradycyjnie i jakże oczekiwany ( sic) wyjazd na święta do teściowej, a internet tam można sobie co najwyżej przynieść we wiaderku to już dzisiaj chciałem wszystkim życzyć wesołych świąt.

Życzę Wam, żebyście mieli do nich lepsze podejście niż totalnie zgorzkniały piszący te słowa. Życzę Wam udanych prezentów, żebyście nie dostali krawat w renifery i żebyście nie musieli udawać, że to najlepszy prezent na świecie

Życzę Wam żeby ktoś nie wpadł na pomysł, że najlepszym tematem przy wigilijnym stole jest PiS i PO oraz Ryszard Petru.

Życzę wszystkim wyjeżdżającym jak najmniej debili na drodze i bezpiecznego powrotu

Wreszcię życzę Wam dokładnie tego co jest Wam potrzebne. A co komu potrzebne niech sam sobie wybierze.

WESOŁYCH ŚWIĄT

14:41, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 grudnia 2015
Lepszy sort katolików

Co prawda Kaczyński nie powiedział to co wszyscy myślą, że powiedział, ale nic już tego nie zmieni, że hasło gorszy sort na długo wejdzie do polskiego języka. Ale dziś chciałem poruszyć inną kwestię a mianowicie katolików "lepszego sortu"

Tak to całkiem ironiczne określenie, ale tak mnie naszło jak zobaczyłem podczas manifestacji PiSu ludzi z różańcami, z obrazem Matki Boskiej i w duchu sobie pomyślałem jak bardzo trzeba mieć coś zwichrowane pod kopułką, żeby uważać, że Matka Boska siedzi w niebie i ściska kciuki za Kaczyńskiego i jego partię.

Ale niestety części polskich katolików wydaje się, że oni wiedzą lepiej. I to niestety widać coraz bardziej. Po czym? Choćby po idiotycznych zdaniach, ze ten Papież, który obecnie siedzi na Stolicy Piotrowej to jakiś przebieraniec i można mieć w nosie jego zdniae bo jakiś postępowy taki.

To też postawa, w której katolik lepszego sortu wie lepiej od samego Pana Boga kto zostanie zbawiony, a kto nie. Bo choć sami nienawiścią pałają do każdego kto nie wbija się do kanonu moralnego wyznawcy katolicyzmu to według własnej opinii z nimi jest wszystko ok, ale każdy kto nie jest ultraortodoksyjny ten pójdzie do piekła.

Więc ten katolik lepszego sortu, biega na wszystkie nabożeństwa i jest na mszy 7 razy w tygodniu, ale zaraz po wyjściu z kościoła idzie na manifestację PiSu i wykrzykuje, ze trzeba wieszać komunistów ( może i trzeba było ) Tylko zawsze mam potworny dysonans gdy religia jest mieszana do polityki. Bo i polityka na tym traci i religia. Z tym ze religia bardziej. I dlatego prosiłbym tych katolików lepszego sortu niech swoją krucjatę prowadzą wszędzie, ale nie na wiecach, a jeśli już to bez symboli religijnych.

13:14, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 grudnia 2015
Choinka

Nie wiem czy już to pisałem ( bo tego bloga pisze już 7 lat i mogłem już zapomnieć jakie notki popełniłem ), ale czy pisałem czy nie to chciałem poinformować, że nie lubię choinki.

Tak wiem jestem starym pierdzielem, któremu wszystko przeszkadza, ale akurat z tą choinką to od dziecka mam tak, że lubię ją tylko w Wigilię jak pod nią leżą prezenty. A w pozostały czas mnie po ludzku wkurza.

Zacznijmy od tego, że najpierw trzeba to wtargać z piwnicy do domu. Tak mam sztuczną, bo żywa to dla mnie jeszcze większy idiotyzm - kupić za grubą kasę coś co nie dość ze zaśmieci Ci dom to jeszcze za miesiąc wypieprzysz to do kosza. Więc wracając do mojej choinki, najpierw w piwnicy leci stos brzydkich słów bo po 11 miesiącach trzeba ją znaleźć co jeszcze nie jest trudne. Za to znalezienie pudła z bombkami, które akurat jest pod stertą kilku pudeł naniesionych przez cały rok do piwnicy, o to jest dopiero wyzwanie.

Jak już uda się te wszystkie koromesła dotargać do domu, to zaczyna się prostowanie gałązek. Po roku w pudle choinka ma taki wygląd, ze co roku mam ochotę wyrzucić ją z balkonu, ale nie da się. Więc dawaj odginamy te cholerne druty. Jak już ten wiecheć uda się poodginać tak, ze wygląda jak choinka z Czarnobyla, to trzeba nabić ją w stojak. Przy tej czynności rokrocznie przycinam sobie palec, bo jakiś debil tak wyżłobił rowki w stojaku, że jest wybór wepchnąc na siłę przy okazji uszkadzając sobie palec albo pozostawić choinkę w wersji leżącej.

A potem ubieranie. Nie dość e te bańki po roku w piwnicy okurzone jak nieszczęście i trzeba ponad 150 baniek przecierać szmatką to jeszcze potem zastanawiaj się gdzie to powiesić. Bo przecież żółta nie może wisieć koło żółtej, a poza tym głowa mikołaja koło czerwonej też nie może. Jak już bombki powieszone czas na ten poplątany, jak jelita w ostatnim stadium przepukliny, sznur światełek. A jak już się uda po godzinie okraszonej kilkukrotną wiązanką rozsupłać to kłębowisko, okazuje się, że jedna z 68 żarówek się spaliła, ale chuj wi która, wiec teraz sprawdzaj po kolei licząc że przepaliła się piata, a nie sześćdziesiąta siódma.

Wreszcie udaje się to koromesło postawić, a że stałe miejsce choinki jest w rogu koło mojej szafki, to ten zielony wiecheć będzie mnie wkurwiał, za każdym razem jak będę sobie chciał wyciągnąć gacie z szafki.

Więc pomimo tego, że ludzie powinni się cieszyć na święta mi wystarczy, zę ubiorę choinkę i w zasadzie już po świątecznym nastroju.

A czemu o tym piszę? Bo dziś już od żony usłyszałem magiczne - może przejdziesz się wieczorem po choinkę do piwnicy. No - nie mogę się doczekać.

14:00, kontestatorbg
Link Komentarze (3) »
czwartek, 10 grudnia 2015
Jak nie pojechałem do Anglii

Miałem ostatnio okazję, zmienić miejsce zamieszkania i przenieść się z Polski do kraju rządzonego przez Królową Elżbietę. No i po niezbyt długich rozmyślaniach ( bo czas odpowiedzi naglił ) zachowałem się jak kretyn i zostaję w Polsce.

Poniekąd takim wyborem sam siebie trochę zadziwiłem, bo miałem się za potwornego materialistę - w tym sensie że lubię zarabiać duże pieniądze choć nie lubię ich wydawać. Ale w tym wszystkim jak człowiek zważy za i przeciw to okazuje się, ze jak człowieka nie ciśnie to ten nasz kraj chyba nie jest jeszcze najgorszy do życia.

Głównym motywem braku ruszenia tyłka było przede wszystkim to, że musiałbym jechać tam sam. Nie ma takich pieniędzy na świecie, które potrafią zrekompensować czas spędzony z dzieckiem. Co mi z tej 4 krotnie większej pensji jak po pracy wracałbym dfo pustego mieszkania i nikt by mnie nie rozśmieszał ani nie denerwował.

Druga sprawa, chyba nie mam aż takich potrzeb, które uzasadniały by konieczność wyjazdu. Nie jestem typem, który musi mieć nowe gadżety i co 2 lata zmieniać samochód. Owszem przydałoby się szybciej spłacić kredyt ale z drugiej strony póki tu spokojnie starcza mi na życie to po co szukać miodu i pchać się w nieznane.

No i wreszcie trzecie. Mimo wszystko tutaj pomimo całej kulawości naszego kraju czuje się tutaj pewne poczucie stabilizacji. Owszem nie będąc tam nie wiem czy nie było by mi lepiej ale póki tu jest mi w miarę to po co zmieniać.

I dlatego póki co pozostaję w Polsce, ale czy przy kolejnej okazji nie zrobię inaczej tego już pewny być nie mogę, zwłaszcza, ze nadchodzące czasy mogą być dosyć ciekawe i dla mojej branży i dla branży mojej żony.

15:35, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 grudnia 2015
Krótki przepis jak naprawić Trybunał

Dzisiaj króciutki wpis odnośnie zamieszania wokół Trybunału. Jak taki trybunał naprawić? Bardzo prosto

Wywalamy wszystkich obecnych sędziów i organizujemy powszechne wybory na nowych. Co to da? Jedno skończy się awantura, a po drugie Trybunał przestanie być polityczny bo sędziów przestaną wybierać politycy.

Poza tym taki Trybunał dostałby ogromny mandat społeczny bo sami ludzie wybraliby sobie sędziów.

A dopóki sędziów wybierać będą politycy to po pierwsze ciągle będzie awantura o zawłaszczanie demokracji, a po drugie wybrani z nadania partyjnego sędziowie ciągle będą wydawać wyroki tak jak oczekuje tego środowisko, które ich wybrało.

Dlatego skorzystajmy z tej zawieruchy i w prosty sposób naprawmy to co można naprawić i co realnie wpłynie na poprawę jakości demokracji w Polsce ustanawiając rzeczywistą, a nie fasadową trzecią władzę.

08:54, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 grudnia 2015
Nasism ( nie mylić z nazizmem )

Obserwuje zdziwienie niektórych że PiS jak dorwał się do władzy to na dzień dobry próbuje wyczyścić wszystko do spodu i obsadzić miejsca swoimi ludźmi tak gdzie tylko może.

Niektórzy krzyczą o końcu demokracji, niektórzy o faszyzmie jeszcze inni wspominają czasy komunizmu gdy rządziła na szczęście nieboszczka jedna partia.

Ale tak naprawdę PiS jest kolejnym przedstawicielem nasismu? Co to jest nasism? To ustrój w którym rządzą nasi. Wobec tego ten główny nurt w polskiej polityce uprawiały wszystkie partie jakie rządziły Polską od 1989r. Nie ważne czy to ma sens czy nie, czy nasz kandydat jest lepszy czy nie. Ma być nasz i koniec.

Dlatego naprawdę bawi mnie zdziwienie i jakieś górnolotne słowa, ze dzieje się coś strasznego i innego niż do tej pory. Dzieje się to samo gówno co dzieje się zawsze.

Po prostu jest za dużo stołków do obsadzenia. Gdyby zlikwidować choćby połowę to wtedy zagrożone by było tylko pół demokracji bo o połowe mniej miejsc można by obsadzić.

Dlatego wbrew rozhisteryzowanym lemingom nie uważam, że nagle stało się coś strasznego tak samo jak nie będę klaskał naćpanym zwycięstwem fanatykom PiSu że teraz to wreszcie będzie normalnie. Bo jeśli normalnie ma być tylko przez to ze tym razem dupy na stołkach będą płąszczyć właściciele legitymacji PiS to z normalnością nie ma to nic wspólnego.

A czy jest na to jakieś rozwiązanie? Tak jest. Rozwiązanie demokracji, bo nie wierzę że którakolwiek ekipa polityczna po wygranych wyborach pohamuje swój apetyt

15:31, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
środa, 25 listopada 2015
Krótkie rozmowy z córką

Raz na jakiś czas wrzucam madrości życiowe jakie wypływają z umysłu 8 latki, bo naprawdę warto się uczyć od dzieci

(C)órka - Tatusiu kupisz mi słuchawki na Mikołaja?

(J)a - Ja? Przecież to Mikołaj przynosi prezenty, a nie ja

(C) - No przecież wiem, ze Mikołaj nie istnieje tylko rodzice dają prezenty i tylko mówią że to Mikołaj

(J) - A to jak się nie wierzy w Mikołaja to się nie dostaje prezentów

(C) - Tak? To ja jednak wierzę i idę napisać list do Mikołaja.

 

Przebiegłość, przebiegłość i jeszcze raz przebiegłość. Nic tylko się uczyć.

14:10, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 listopada 2015
Jak w gównianym filmie znaleźć życiową odpowiedź

Dałem się żonie zaciągnąć na Listy do M2. NAd filmem nie ma się co rozckliwiać ani tez nadto hejtować ot prawie dwugodzinne patrzydło dla mało wybrednych i jak się wyłączy obrzydzenie do polskich komedii to nawet nie jest najgorzej.

Ale wpis nie o filmie. Wpis o jednym z wątków który w tym filmie jest, a który jak na dłoni pokazuje jedną rzecz. Wątek grany ( zresztą świetnie ) przez Adamczyka i Dygant. Nie będę opisywał stricte o co chodzi bo nie chce spojlerować, ale napisze o wnioskach jakie z tego wątku można wyciągnąć.

A wniosek jest prosty. Jak się człowiek nie stara to jest w stanie zabić najlepszą miłość. To niby prawda stara jak świat, ale to też pułapka w którą wpada 99,9 % małżeństw lub długoletnich związków. Nie chce się nam zabiegać o tą drugą osobę.

Być może w domu mamy nawet tę drugą połówkę jabłka ( choć jak już kiedyś pisałem ta teoria jest idiotyczna ) ale jak się o jabłko nie dba to ono najpierw się marszczy a potem gnije. I dochodzimy do sedna. Jeśli w małżeństwie lub związku kobieta staje się tylko kucharką, praczką, nianią do dzieci oraz dostarczycielką darmowego choć bardzo przeciętnego seksu to zabije to każdy związek. Tak samo jeśli facet w związku stanie się tylko opiekunem do dzieci, zarabiaczem kasy, kierowcą, zakupodonosicielem oraz " o Jezu trzeba mu dać żeby nie odszedł".

To dziwne, ze jakoś nawet będąc w związku chce się nam strzelić komplementem koleżance albo ubrać się ładnie bo idzie się na wyjście z ludźmi z pracy, a tam ten przystojny kolega. A kiedy ostatni raz powiedziało się komplement żonie albo żona ubrała się ładnie dla męża, a nie prezentowała się tylko w rozciągniętej koszuli, dresach i tłustych włosach ( choć taki outfit ma swój urok przy dużym zakochaniu)

I dlatego sami psujemy związki. Bo nam się nie chce starać. Bo ta osoba za którą się szalało zmieniła się w robota domowego albo w chodzący portfel. A to naprawdę niewiele kosztuje - tylko czemu tak się nie chce?

I to nie jest tak ze wywyższam się z pozycji mądrali bo samego mnie tez taka sytuacja dotyka. I może właśnie taki gówniany film był mi potrzebny żeby po raz kolejny sobie o tym przypomnieć. Tylko pytanie na jak długo wystarczy mi chęci, aby znów chciało mi się chcieć zdobywać na te proste gesty o których się zapomina. A to tak mało, a daje tak wiele radości.

15:08, kontestatorbg
Link Komentarze (3) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 83
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Darmowy licznik odwiedzin