RSS
czwartek, 08 października 2015
Bo Rosja się nie pier....

Rosjanie zaangażowali się w wojnę w Syrii i nagle okazało się, że rozlazły jak majty starej babci konflikt po dwóch tygodniach nalotów rosyjskich zaczyna zmierzać ku końcowi. I choć za Rosją nie przepadam to dwie rzeczy trzeba im przyznać. Jedno że za przeproszeniem nie pierdolą się w tańcu i jak już w coś wchodzą to z przytupem i drugie, że w dupie mają opinie o sobie. Stworzyli sobie obraz oblężonej twierdzy i chyba im to pasuje, bo mogą zrobić wszystko, a wszelkie zdania krytyki zbyć wzruszeniem ramion i splunięciem.

Przy okazji syryjskich rozpierduchy wyszło również to jak bardzo USA się przeliczyło. Na mój rozum plan był prosty, dosypać hajsu opozycji syryjskiej, obalić Asada i zbudować blokowany przez niego rurociąg do Europy uderzając tym samym w rosyjskie dostawy. Problem tylko się zrobił taki, że po pierwsze nie przewidziano tak zaciekłej obrony władzy i po drugie nie przewidziano że powstanie ISIS. No i durne amerykańce zostali w kropce. Z jednej strony chcieli obalić Asada, a z drugiej nie chcieli żeby to ISIS przejął władzę. A jak ktoś nie wie czego chce to przychodzi sprytniejszy i sobie to bierze.

I w ten oto sposób właśnie jesteśmy świadkami tego, że w dwa tygodnie Rosja zbudowała sobie na Bliskim Wschodzie pozycję jakiej Amerykanie nie potrafią zbudować przez dekady.

A przykład Syrii pokazuje jedno. Dopóki w Unii i w NATO nie będzie autonomicznego ośrodka decyzyjnego, który nie będzie się oglądał na to żeby Tusk czy inny ważniak z NATO zwołał na szybko zebranie przywódców, to w każdej potencjalnej wojnie dostaniemy ciężki wpierdol. Bo zanim europejscy przywódcy ruszą swoje opasłe tyłki do Brukseli żeby podyskutować, to Rosjanie już dawno przy swoim szybkim podejmowaniu decyzji, będą już pod Berlinem.

Ale do tego trzeba nie być krótkowzrocznym i choć trochę schować własne interesy do kieszeni dla dobra ogółu.

12:14, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 października 2015
Przewaliliśmy kilkaset milionów i co nam zrobicie?

Kiedyś była taka anegdota o szatniarzu mówiącym słowa " Nie mam pańskiego płaszcza - i co mi Pan zrobi?"

Mam wrażenie, ze właśnie tak teraz urzędująca Pani Premier powiedziała Polakom w kwestii energetyki jądrowej. Wypierdzieliliśmy kilkaset milionów złotych na przygotowania, ale elektrownie nie powstaną - i co nam zrobicie?

No właśnie co można zrobić ludziom, którzy z założenia wiedzą że są bezkarni, którzy z założenia stworzyli spółkę która służyła w pierwszej kolejności stworzeniu dobrze płatnych krzesełek dla kilku znajomych królika. Co można zrobić ludziom, skoro utarło sie przeświadczenie, ze nawet jeśli politycy przewalą swoimi głupimi decyzjami kilka miliardów to i tak nikt nigdy ich z tego nie rozliczył. Więc co się tam ktoś będzie czepiał o jakieś głupie 200 milionów. W sumie nawet 200 nie wydaliśmy to tym bardziej.

I dlatego ta sytuacja mnie tak wkurwia. I dlatego nie zdziwię się jak któregoś dnia ktoś pokroju Stonogi zdobędzie kilkadziesiąt procent głosów bo ludzi politycy i ich bezkarność wkurwi do tego stopnia, że ich największym marzeniem będzie zobaczyć kilku powieszonych na najbliższej latarni.

Bo co się takiego stało - na kilka stanowisk przewalili pewnie kilkuletnią dotację na stypendia dla dzieci albo na dofinansowanie do obiadów. Ale ważne, że dzięki temu ich stac na ośmiorniczki. A ponad 20% debili i tak na nich zagłosuje.

12:40, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 października 2015
Ksiądz gej

W związku z głośnym medialnie wystąpieniem podobno jakiegoś mega ważnego księdza, który nagle kapnął się że jest gejem mam trzy szybkie przemyślenia. 

Po pierwsze to cała sytuacja jest o tyle śmieszna, że ten ksiądz jeszcze tydzień temu był w jednym z najważniejszych kościelnych organów. Dokładnie w tym który decyduje co jest zgodne z wiarą, a co pwinno być zakazane. Zgodnie z nauką ksiądz gej był w organie który za gejostwo aktywne od razu wrzucałby do piekła. I tu rodzą się dwa pytania. Po pierwsze czy jemu samemu coś między uszami nie zadzwoniło że chyba coś nie halo i po drugie jak to możliwe że tyle lat nikt się nie kapnął

I tu przechodzimy do drugiej rzeczy. Kościół nie raz i nie dwa  udowadniał,że ma w sobie dużo hipokryzji. Hierarchowie wiedząc o przypadkach księży gejów albo księży z dziećmi wyciszali problem i dopóki za przeproszeniem szambo nie wybiło udawali,że to tylko wredne plotki służące próbie zdyskredytowania kościoła. No to dziś wyciszyć się już tego nie da więc może na bazie medialnego wypadku warto by rozprawić się także z od lat skrywanymi przypadkami. Bo sam po sobie wiem że nic mnie bardziej nie wkurzyło niż ksiądz który bardzo mnie zawsze pouczał przy spowiedzi, a który ostatecznie sam musiał odejść z kościoła, bo po tym jak jego kochanka zaszła w ciąże to chciała, żeby dzidziuś miał tatę i nie chciała cicho siedzieć.

Wreszcie po trzecie. Śmieszy mnie trochę ten ksiądz gej. Śmieszy bo po tej szopce jaką zrobił na konferencji wygłaszanie opinii że ma nadzieję pozostać księdzem to albo skrajna naiwność albo skrajna hipokryzja. To tak jakby złamać wszystkie zapisy regulaminu należności do jakiejś organizacji po czym wyrażanie opinii że jak go wywalą to oni będą ci źli bo on jest fajny a oni to różne takie foby. No chyba k...a nie. Albo jesteś w organizacji i przestrzegasz reguł albo bye bye nawet żebyś był najfajniejszy. 

I pomimo mojego niezbyt ortodoksyjnego podejścia do wielu spraw to sposób w jaki chyba już eks jsiądz chce sprzedać tę historię jest nie do obrony.

16:33, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 września 2015
Gęsiareczka

Gruchnęła wiadomość,  że  z Pałacu Prezydenckiego gwizdnięto dwa obrazy. Szczerze mówiąc koneser malarstwa ze mnie żaden, ale sam fakt że z państwowego urzędu zginęły podobno większe dzieła polskiego malarstwa, a służby ścigania maja to w dupie po raz kolejny w praktyce obrazuje hasło pitok, pupa i kamieni kupa.

Jak to jest możliwe, że obraz wart kilkanaście tysięcy od tak ktoś wynosi z jednego z najbardziej strzeżonych budynków w Polsce i nikt się nie kapnął? To co właściwie stoi na przeszkodzie, żeby wynieść za chwilę "Bitwę pod Grunwaldem" czy "Damę z łasiczką"

W tym wszystkim niestety najgorsze jest to, że w naszym kraju naprawdę coraz więcej osób ma wszystko w dupie. Urzędnicy mają w dupie przestrzeganie prawa, policja ma w dupie łapanie przestępców, politycy mają w dupie obietnice ( a wróć to od zawsze tak było ), lekarze mają w dupie leczenie jeśli jest na NFZet. A dlaczego? Z prostego powodu. Bo w tym kraju nie opłaca się być uczciwym.

Uczciwi to te leszcze co pracują za dwójkę brutto, nie oszukują na podatkach i płacą rachunki. Po chuj być uczciwym? Uczciwego i tak w końcu na czymś złapią. A to ze się pomylił o grosz w zeznaniu podatkowym 5 lat temu więc teraz trzeba mu dojebać karę kilku tysięcy. A ci nieuczciwi? Oni przynajmniej wiedzą za co ryzykują. Choć przy naszym wymiarze sprawiedliwości to ryzyko to mocno naciągana teoria.

Więc proponuję, przestańmy być uczciwi. Niech każdy zapierdzieli jakąś Gęsiareczkę i przynajmniej podreperuje swój budżet domowy. A jak go złapie Policja to trzeba się tłumaczyć, ze skoro komuś z Kancelarii Prezydenta też było można to przykład idzie z góry. Bo jak wiadomo w Polsce tak naprawdę to ściga się tylko drobnych przedsiębiorców nie płacących ZUSu i złodziei batoników za 99 groszy.

09:10, kontestatorbg
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 września 2015
Pokaż ze umiesz pracować i masz przesrane

Pamiętajcie ludzie jedną prostą zasadę. Jak w pracy pokażesz, ze umiesz pracować to na 99,9 % zamiast podwyżki dostaniecie więcej roboty.

Niestety ja, choć znając tę prawdę, sam się do niej nie zastosowałem. Kilka tygodni temu pisałem jak wygląda świat z perspektywy szefa, bo takim chwilowym szefem zostałem. W nagrodę za to, ze ze wszystkich obowiązków wywiązałem się wzorowo, część rzeczy którymi się zajmowałem dostałem w przydziale na stałe. Oczywiście z tym samym co dotychczas stanowiskiem i z tą samą pensją.

Natomiast pracownicy, którzy nigdy się nie wysilają, robią tyle ile trzeba, nigdy nie mogą zrobić coś ponadto bo jakaś straszna tragedia się wydarzy i muszą iść do domu, zarabiają niewiele mniej ale za to opierdalają się z pracą przez tydzień. Z pracą którą przeważnie można wykonać w ciągu 2-3 godzin.

Więc dobra nauczka - rób tyle ile musisz i ani grama więcej, bo na końcu zamiast podziękowania i docenienia zostaniesz co najwyżej dodatkowo wyruchany.

Więc jeśli zastanawialiście się może dlaczego ostatnio notek jakby mniej odpowiedź jest właśnie dlatego. Bo dawniej miałem na to czas, a teraz trudno taki czas znaleźć. Niestety podczas gdy inni maja czas na 4 godzinne pogaduchy lub wyjście na zakupy. Ale się postaram, wygenerować troszkę czasu i wrócić do starego systemu pisania.

A na dziś koniec gorzkich żali bo robota czeka.

11:15, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 września 2015
Pucharowy czwartek czyli krwawią mi oczy

Wczoraj długo wyczekany dzień. Dwie polskie drużyny miały zagrać mecze w fazie grupowej Ligi Europy. Pierwszy raz od pięciu lat były aż dwie drużyny wiec i oczekiwania duże.

No ale niestety i jedna i druga zagrała tak, że właściwie jakby nie brały udziału w tych rozgrywkach to kto wie czy nie lepiej by wyszło.

Naprawdę oczy krwawiły od patrzenia co robi Legia i Lech w pierwszych meczach rozgrywek, które podobno dla polskich drużyn są priorytetem. Ale to chyba tez wyświechtany frazes bo taki Lech puścił do walki pół rezerwowy skład, uznając że skoro celem był awans do fazy grupowej to już się bardziej męczyć nie trzeba.

I w tym wszystkim żal mi tylko prawie 4 godzin życia, niewyspania się i potwornego marazmu jaki mnie ogarnął podczas oglądania tego czegoś co przypominało piłkę nożną ale na pewno jej nią nie było.

A co najgorsze mój polsko piłkarski masochizm weźmie górę także za 2 tygodnie i znowu jak kretyn będę oglądał oba mecze licząc że, a może się uda. Bo jednak wiara kibica to jest jakiś fenomen, który powinien być zbadany przez naukowców.

12:53, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
środa, 16 września 2015
Nauczycielu po co zadajesz tyle zadań?

Moje dziecko jako pełnoprawny uczeń drugiej klasy pozwala mi na nowo spojrzeć na temat szkolnictwa w Polsce. I jednym z tematów jest - drogi nauczycielu po ciężkiego wafla zadajesz tyl zadań?

To było pytanie, które gnębiło mnie też w czasach szkolnych bo za grzyba Pana nie potrafiłem zrozumieć, po co mam zrobić 60 zadań z matematyki podczas gdy do zrozumienia tematu spokojnie wystarczyło by 5. Natomiast zadawanie 60 zadań powodowało to, że albo się nie zrobiło ani jednego bo nauczycielka i tak nie sprawdzała, albo po 10 zamiast się uczyć człowiek robił je na wielkim wkurwie, że traci czas, a tu jeszcze wypracowanie z polskiego i trzeba się nauczyć na sprawdzian z fizyki.

I do dziś nie wiem czemu ma służyć takie gnębienie dzieci. Ja rozumie, ze wiadomości trzeba utrwalić, ale nie rozumiem czemu dzieci trzeba zgnębić. Dlaczego nauczyciele uznają, że skoro sami wracają do domu i generalnie mają luz to ich podopieczni oprócz 7-8 godzin w szkole muszą jeszcze tracić kolejne kilka w domu na naukę. To ja się pytam co robi nauczyciel w szkole, że nie zdąży nauczyć ?

Opowiadanie o utrwalaniu materiału, kiedy ma się to odbywać w oparciu o samodyscyplinę uczniów jest z założenia idiotyczne bo w młodym wieku taką samodyscyplinę to jest sobie w stanie narzucić pewnie może 10-15% uczniów. A co z resztą? A to mam wrażenie nauczycieli nie interesuje. Najważniejsze to odbębnić swoje godziny, zadać zadanie, a potem pół lekcji pytać, po czym nowy materiał kazać przerobić w domu.

Dlatego nauczycielu jeśli to czytasz to pomyśl, ze ty wracasz do domu, włączasz Klan albo inną Mo0de na sukces, a dziecko musi zapierdzielać do późnych godzin, bo miałeś świetny pomysł zadania tyle, żeby się dziecko zesrało i straciło jakąkolwiek radość z nauki.

I mam wrażenie, ze nauczyciele w swoim bezkrytycyzmie ( bo oprócz polityków to właśnie nauczyciele są najbardziej bezkrytyczną wobec siebie grupą zawodową ) nigdy się nad tym nie zastanowili. Oni mają misję i sa nieomylni. Jak zadają 60 zadań to tak ma być. A że dziecko pójdzie spać po północy, co go to obchodzi on pójdzie o 22.

I jak z racji posiadania żony nauczycielki przeważnie bronię tej grupy zawodowej gdy zarzuty są głupie, to w tym temacie należy się większości nauczycieli soczysty kopniak w dupę, za kompletny brak myślenia co do konsekwencji swoich decyzji.

15:07, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
wtorek, 15 września 2015
Ciołki parkingowe

Jest pewna kategoria ludzi, którzy byliby szczególnie zagrożeni gdyby w Polsce był powszechny dostęp do broni. To ci debile, którzy nie potrafią parkować, szczególnie na osiedlach.

Miejsc parkingowych jak wiadomo jest ograniczona ilość i zawsze znajdzie się jakiś kretyn, który swoim genialnym parkowaniem zrobi tak, zeby było go jeszcze mniej.

Przeważnie to tacy, którzy parkują w taki sposób jakby z auta mieli krowę wypuścić, wiec parkują tak, żeby mogli drzwi na oścież otworzyć. Po jakiego grzyba tego nie wiem, ale te dodatkowe pół metra z każdej strony sprawia, że już jedno miejsce do parkowania mniej.

Albo sobie zaparkuje przy krawężniku tak, że żebyś nie wiem jak manewrował to nie wjedziesz w wolne miejsce na parkingu bo zahaczysz o tego debila. I nawet nie miałbym nic przeciwko temu, żeby przerysować mu tą 30 letnią Audicę, ale szkoda mi na lakiernika.

Naprawdę ja generalnie jestem cierpliwy człowiek i mam duże zrozumienie, ze ludzie w większości to debile, ale debile na parkingu sprawiają że mam mordercze instynkty. A najgorsze w tym wszystkim, że takiego jelopa nie można ukarać zgodnie z prawem, bo na parkingach pod osiedlami obowiązują zwyczaje, a nie jakieś prawo.

Więc tak naprawdę pozostaje zwrócenie uwagi, które niestety w wielu przypadkach powoduje efekt odwrotny od zamierzonego. Bo taki jełop będzie parkował jeszcze głupiej. Na złość.

I chyba właśnie mi się przelało i idę do zarządcy zapytać o możliwość wykupienia garażu bo wolę się przejść te 300 metrów niż parkować z takimi kretynami na jednym parkingu.

13:16, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
środa, 09 września 2015
Plecak ma być cięzki bo tak było zawsze

Dzisiaj zważyłem plecak mojej córki. 6,5 kilo. Moja córka waży 22. Czyli licząc proporcję to mniej więcej tak jakby obecna minister edukacji musiała codziennie chodzić do szkoły z 15 kilowym plecakiem. Ciekawe jak długo by wytrzymała i nie zaczęła robić rozróby.

A ze dzieci noszą. No to trudno - przecież zawsze nosiły. Niech mają ciężko i od małego uczą się że życie to nie bajka, a w Polsce to ludziom się utrudnia życie, a nie ułatwia.

Co prawda raz na jakiś czas trzeba wyjść przed publikę i udawać zatroskanego polityka, jak to bardzo dbać się będzie o to żeby dzieciaczki miały lżej, po czym wraca się do gabinetu i ma się ten temat serdecznie głęboko w dupie.

Kiedyś dumnie ogłaszano przy reformie 6-latków że szkoły będą musiały wprowadzić szafeczki, żeby dzieciaki zostawiały część rzeczy w szkole i tyle tego badziewia nie nosiły na plecach. Ale jak to z zapowiedziami to najlepiej wiedza gimnazjaliści, którzy od kilku lat mieli uczyć się na darmowych tabletach.

W tym wszystkim najgorsze jest to, że naprawdę jedynym powodem żeby dzieci tyle nosiły są stare nawyki nauczycieli. Bo dzieciaki noszą mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Na przykład ćwiczenia, z których i tak korzystają tylko w domu. Ale nosić trzeba bo akurat 14 kwietnia pani nauczycielce przypomni się że można by jakieś ćwiczenie zrobić na lekcji.

Straszne to jest jak polski system oświaty jest przeciwko tym którzy stanowią jego podstawę czyli przeciwko dzieciom. Mam wrażenie, ze jak jest do wyboru w szkolnictwie zrobić coś mądrze i dla dzieci, albo głupio i przeciw nim to wybiera się to drugie, robi otoczkę mądrości serwowanej przez "ekspertów" i mówi że tak musi być bo to mądre.

A że potem konsekwencje tego ponoszą najbardziej uczniowie i ich rodzice, co to ważnych urzędników ministerstwa obchodzi. Oni szkoły pokończyli,a  ich dzieci chodża przeważnie do prywatnych, a tam szafeczki na zbędne przedmioty są. A pospólstwo niech popierdziela z plecakiem o wadze 1/4 masy ciała

15:12, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 września 2015
Tereferendum

Przykre jest to kiedy obywatele mając szansę wypowiedzieć się w jakiejś sprawie i sami zadecydować choćby w malutkiej części o swoim kraju mają taki przywilej głęboko w dupie i na referendum idzie nie całe 8% obywateli.

Co prawda to konkretne referendum było kpiną i być może dlatego tak zostało potraktowane niemniej zawsze mierzi mnie olewanie sytuacji, w której człowiek sam może wyrazić swój poglad i sprawdzić jak on się ma w kontrze do innych obywateli.

Zamiast tego okazuje się ludzie wolą narzekać, ze ci durni politycy to mają głupie pomysły i na niczym się nie znają. Ale gdy sami mogli pokazać, ze referendum to ważna instytucja i warto pytać obywateli o zdanie to położyli na to laskę i się wypieli.

Ja rozumiem, że część zwolenników prawicy uznało, iż jest to referendum Komorowskiego i tylko z tego faktu postanowiło sobie odpuścić, ale ci sami kiedyś wołali o strasznej rzeczy jaką jest bojkot referendum warszawskiego o odwołanie HGW

Więc niestety chyba jednak pomimo całego narzekania, Polacy nie chcą brać na siebie odpowiedzialności za swój kraj i wolą jak im się coś narzuca. I guzik mnie obchodzi czy referendum wymyślił Komorowski, Duda, Kukiz czy jeszcze kto inny. Jak jest referendum to trzeba korzystać bo tylko wtedy wiadomo naprawdę co jako obywatele myślimy, a nie co się wydaje politykom że myślimy.

Więc było referendum sprawdzające. No i znaczna większość miała je w dupie. I zamiast referendum wyszło terefere

14:12, kontestatorbg
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 83
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Darmowy licznik odwiedzin