RSS
piątek, 28 listopada 2008
O dwóćh takich w piaskownicy siedzących

Porobiło się.

Prezydentowi zabrano ulubionego ochroniarza, bo nie będzie Donaldowi prezydent mówił kto ma go ochraniać. No to Pan Prezydent powiedział że jak tak to on to ( cenzura ) i ma ochronę Donalda tam gdzie ma. I będzie chodził bez ochrony.

I bardzo dobrze - prezydent powinien być blisko ludu a nie za kordonem ochroniarzy. W Szwecji ministrowie jeżdżą do pracy autobusami i dają radę. W Polse jak jedzie oficjel to trzeba zmknąć 158 ulic do okoła bo Pan minister czy inny premier jedzie z ochroną do Lidla po bułki.

Ale wracając do meritum zawartego w tytule. Od czasu ostatnich wyborów tych w którcyh wygrała Partia Miłości i Cudów wszelakich czuje się jakby moim Państwem rządziło dwóch chłopców z piaskownicy. I tak siedzą i okładają się łopatkami albo rzucają piaskiem po oczach i patrzą który drugiemu większe kuku zrobi. A na to wszystko patrzą Poalcy i o ile jak to przy dzieciah na początku takie zabawy wywołują uśmieszek to im dłużej trwają tym bardziej zaczynają być irytujące.

Mam więc nadzieję że znajdzie się w końcu ktoś mądry i wytarga za uszy zabierze łopatki i wyprowadzi z piaskownicy a naszym krajem zaczną rządzić dorośli ludzie.

P.S. Głosowałem na Prezydenta Kaczyńskiego - więcej się to nie powtórzy

11:16, kontestatorbg
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 listopada 2008
Co kupić kobiecie na prezent

Przychodzi czasem w życiu mężczyzny taki czas że musi swojej żonie, dziewczynie tudzież bliskiej sercu koleżance kupić prezent. Nie oszukujmy się. W 90% wypadków nie mamy zielonego pojęcia co kupić. Czas więc na subiektywny przegląd ewentualnych podarunków

 

Zdecydowanie odradzamy kupowanie swojej dziewczynie czy żonie na prezent czegoś co jest potrzebne nam. Czyli jeśli twoja żona nie jest przypadkiem mechanikiem to nie kupuj jej na prezent szlifierki kątowej albo zestawu śrubokrętów do wszystkiego. Z najnowszego kalendarzu z półnagimi modelkami też się raczej nie ucieszy.  Co do alkoholu nie wiedzieć czemu przyjęło się, że kobietom raczej alkoholu w prezencie nie dajemy a jak już to co najwyżej wino. Więc odpada nam kolejny pomysł, sześciopaka piwa też nie kupimy.

 

Pomyślmy więc bardzo standardowo

 

KWIATKI

 

Raczej niezbędne ale bardziej jako dodatek do prezentu niż jego że tak powiem treść główna. Najbardziej oklepana w tym temacie jest oczywiście czerwona różyczka, ale nie oszukujmy się jedna różyczka wygląda jak sierotka i jak już robimy prezent to wypada się postarać i z różyczek zrobić przynajmniej zrobić bukiecik. Co do kwiatków doniczkowych są dwie szkoły. Jedna mówi że się ich nie kupuje w ogóle a druga mówi że kupuje się je mamie albo babci tudzież cioci Wiesi ale w żadnym wypadku żonie czy dziewczynie. Nie wiem skąd się bierze ten przesąd że dopiero będąc babcią można dostać doniczkowca ale trzymajmy się lepiej tego bo może się okazać że nasza żona czy dziewczyna jest konserwatystką i zamiast podziękowania, będzie duży zawód a doniczka nie daj Boże porcelanowa wyląduje na naszej głowie.

 

?OK stwierdziliśmy że kwiatki nie, szukamy dalej. Umysł męski podpowiada nam że jednak coś z tego musimy mieć więc wpadamy na pomysł.

 

BIELIZNA

Pomysł zasadniczo dobry, jeśli się nie pojawi małe ale. Pojawienie się małego ale uwarunkowane jest tym czy znamy rozmiar bielizny naszej żony czy dziewczyny.   Nawet jeśli znamy to i tak nie możemy być pewni sukcesu bo może się okazać że rozmiar rozmiarowi nierówny i nasz zakup będzie się nadawał nie na romantyczny wieczór ale na dno szafy. Jeżeli nie znamy rozmiaru bielizny to mówiąc oględniej mamy jeszcze ciemniej i trudniej. Można oczywiście iść do sklepu z bielizną i starać się opisać pani za ladą jakie walory ma nasza wybranka, ale po pierwsze i tak nie będziemy wiedzieli czy dobrze wybraliśmy, a po drugie jak powiemy że Pani za ladą „ ma takie jak nasza żona czy dziewczyna to jest to lekko niegrzeczne, bo każda kobieta jest wyjątkowa i nie ma nic takiego samego jak która kolwiek inna.

 

Bielizna jest wiec dobrym prezentem dla wyjątkowo wtajemniczonych i wiedzących o co chodzi z tym 70B czy 85 DD. Pozostali zmuszeni są szukać dalej. Wiec szukamy z nimi

 

Wpadamy na kolejny pomysł

 

PERFUMY

Podobnie jak przy bieliźnie – jeżeli wiemy jakiego zapachu używa nasza kobieta nie ma problemu. Ale zdarza się że wśród tej góry kosmetyków która nie wiedzieć czemu zawaliła naszą łazienkę nie wiemy już co jest pilingiem do cery delikatnej co maseczką ogórkową a co perfumami. Zdawanie się na własny nos bywa złudne bo każdy zapach inaczej pachnie w połączeniu z indywidualną skórą człowieka a po drugie nasza wybranka może nie podzielać naszych gustów. Poza tym nie wiem czy inni panowie też tak mają ale ja po przewąchaniu 4 różnych zapachów od 5 każdy pachnie tak samo, a po 8 chce iść do domu.

 

Ze standardowych prezentów pozostają nam między innymi

 

CZEKOLADKI i INNE SŁODYCZE

 

Pomysł oklepany jak goździk na 8 marca, ale choć wszystkie kobiety mówią że słodyczy nie lubią to 99% z nich kłamie. Problem jednak z tym prezentem jest w zasadzie podobny do kwiatków. Słodycze zawsze bardziej pasują jako dodatki do prezentu a nie prezent główny. Pytanie czy dwa prezenty dodatkowe to jest kwiatki + czekoladki tworzą prezent główny zależy od indywidualnego zapatrywania na te sprawy naszej wybranki, ale zawsze lepiej nie ryzykować. Ponadto co do słodyczy istnieje prawdopodobieństwo że nasze kochanie jest an diecie i po skonsumowaniu słodkości nadejdzie depresja że znowu dieta się nie udała. A przecież nie chcemy żeby nasz prezent doprowadził naszą kobietę do płaczu. Szukamy wiec dalej choć zaczyna nam brakować pomysłów.

 

KSIĄŻKA

 

Pomysł zasadniczo dobry o ile nie kupimy książki kucharskiej lub encyklopedii. W pierwszym wypadku bowiem nasza wybranka może poczuć że dajemy jej do zrozumienia że nie umie gotować a w drugim że mogła by się co nieco jeszcze poduczyć. Dlatego zawsze bezpieczniej kupić jakąś książkę o miłości czy innych bzdurach. Walor tego prezentu jest taki że na jakiś czas nasza kobieta zagłębi się w fabułę książki i zapomni że dziś mieliśmy naprawić kran albo wynieść śmieci, wykąpać psa czy coś jeszcze innego a możemy spokojnie oglądnąć mecz. Istnieje też wada tego prezentu. Jak się naczyta jaki fantastyczny Mozę być facet i jaką wielką miłością pałać do swojej ukochanej może wpaść w ciężką depresję że my  kwiatka bez okazji przynosimy tylko raz na pół roku a nie prawie codziennie.

 

Wersja hardcorowa prezentu to

 

BIZUTERIA

 

O ile nie kupimy jakiegoś odpustowego pierścionka to ten prezent potrafi nieźle szarpnąć po kieszeni, a co więcej nigdy nie wiemy czy utrafimy w gust biżuterniany naszej żony czy dziewczyny. Prawda jest jednak taka że z takiego prezentu kobiety zawsze bardzo się cieszą bo jak śpiewała Marylin Monroe diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyny.

  

Jak więc widać kupić prezent swojej drugiej połówce nie jest łatwo i człowiek musi się nagłówkować ale warto pomyśleć żeby zobaczyć błysk w oku jeśli z naszym prezentem trafimy

 

Oczywiście szansa że trafimy jest mała ale warto próbować. No chyba że wybieramy niezwykle niebezpieczną ścieżkę i o ważnej rocznicy czy urodzinach po prostu zapominamy.

Ale to jest wersja dla prawdziwych twardzieli o mocnych nerwach.

13:11, kontestatorbg
Link Komentarze (1) »
Darmowy licznik odwiedzin